Data: 2016-03-10

Przyrządzanie potraw na świeżym powietrzu, gdzieś poza domem to świetna sprawa. Podczas długiej wędrówki gorący posiłek z pewnością doda nam sił na dalszą drogę. Jednak przygotowywanie jedzenia na łonie natury wygląda nieco inaczej, niż w domowej kuchni.

Każdy turysta wie, że na szlaku trzeba pamiętać o dostarczaniu organizmowi odpowiedniej liczby kalorii, więc aby nie opaść z sił musimy mieć w naszym plecaku coś do jedzenia. Jeżeli będziemy pokonywać długą trasę, to podczas dłuższych postojów warto zrobić sobie coś do jedzenia na ciepło. Żeby nie mieć z tym większego problemu, należy wyposażyć się w kilka przydatnych rzeczy.

Z pewnością musimy pamiętać, żeby zabrać ze sobą odpowiedni nóż. Oczywiście każdym nożem można coś w naszej polowej kuchni pokroić, czy obrać ale o wiele wygodniej będzie nam się to robić, nożem przeznaczonym do kulinarnych zadań. Świetnie w takich zadaniach sprawdzają się noże kuchenne Victorinox z linii SwissClassic i Standard. Te noże sprawdzą się przy wykonywaniu podstawowych prac kuchennych, są bardzo uniwersalne i z pewnością nas nie zawiodą. W obozowej kuchni, czasami przyda się także jakiś nóż myśliwski na przykład, taki jak KUDU firmy Cold Steel. Tego typu noże z reguły świetnie dają sobie radę z wszelkiego rodzaju mięsem.

Naczynia, które z pewnością przydadzą się podczas gotowania w terenie to kubek i menażka. To jest podstawa. Jeżeli możemy sobie pozwolić na zabranie większej ilości naczyń, zabierzcie talerze (płaski i głęboki), garnki teflonowe (płytki i głęboki), garnek aluminiowy, czajnik i patelnię. Jeżeli nie możecie sobie na to pozwolić, to zawsze można na miejscu zrobić prowizoryczny sprzęt np. z puszki. Pamiętajcie, że to jak bardzo rozbudowany będzie nasz zestaw sprzętów kulinarnych powinno zależeć od tego ilu jest uczestników eskapady i na jak długo się wybieramy. Garnki i inne naczynie nie mogą nam przeszkadzać podczas wędrówki, więc starajmy się aby były małe, lekkie i odporne na uszkodzenia.

Ponieważ nie wszędzie można rozpalić ognisko do przygotowania gorącego posiłku przyda nam się kuchenka. Są różne rodzaje kuchenek polowych, my proponujemy zabrać turystyczny kartusz gazowy z palnikiem oraz kieszonkową kuchenkę na paliwo stałe. Kuchenka gazowa ma dużą wydajność, a kartusze są o różnych pojemnościach. Na takiej kuchence bez problemu możemy smażyć, dusić i gotować. Natomiast małą składaną kuchenkę na paliwo stałe można traktować jako awaryjny zapas. Taka kuchenka jest zdecydowanie mniej wydajna ale kubek z wodą damy rade na niej zagotować.

Tym, co nam się jeszcze przyda, będzie termos obiadowy (np. Esbit FOOD JUG 0,75). Przygotowany gorący posiłek można wtedy umieścić w termosie i spożyć później. Dzięki temu nie będziemy musieli podczas kolejnego postoju tracić czasu na gotowanie. Zabierzmy też ze sobą scyzoryk z otwieraczem do konserw i butelek (np. Victorinox Farmer). Scyzoryk zawsze się przydaje.

scyzoryk wenger swiss army 70

Taki ekwipunek zdecydowanie ułatwi nam przygotowanie smacznego i pożywnego posiłku nawet w bardzo trudnym terenie. Umiejętne wykorzystanie zabranego przez nas sprzętu pozwoli szybko zaspokoić głód, rozgrzać się i dostarczyć potrzebnej dawki kalorii.



Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *