Janusze turystyki górskiej
Data: 2017-01-10

Choć nie jestem pasjonatem turystyki górskiej, nie potrafię jednak przejść obojętnie obok ostatniego wydarzenia, które miało miejsce niedaleko Morskiego Oka.
Wszyscy zapewne znacie już szczegóły ostatnich “akcji ratowniczych” w których grupy “turystów” utknęła po zmroku na Włosienicy oraz Palenicy Białczańskiej, w efekcie czego zaalarmowali chyba wszystkie lokalne służby ratunkowe począwszy od Policji, TOPR, Straży Pożarnej, na Centrum Kryzysowym skończywszy … domagając się zwiezienia ich do Zakopanego. Wśród “turystów” nie było osób poszkodowanych, po prostu wycieczka została źle zaplanowana, w efekcie czego udali się zbyt późno do Morskiego Oka, gdzie zastał ich zmrok i nie mogli już liczyć na powrót na dół wozem konnym. Zadzwonili więc po pomoc… nie będąc w stanie pokonać samodzielnie 10 km odśnieżonej trasy, którą na co dzień przemierzają rodziny z dziećmi.”… O tempora, o mores!

Zakaz poruszania się nocą po tatrzańskich szlakach obowiązywał do 30 listopada, asfaltowa droga nie ma mylących skrzyżowań jest również dobrze oznaczona, jak zatem wyjaśnić takie sytuację?

Mówiąc bez ogródek, to kompletny brak elementarnej wiedzy poruszania się po górach, lenistwa i przykład skrajnej bezmyślności, by nie rzec głupoty przejawiający się jakże często wśród polskich turystów.
A wystarczyło jedynie sprawdzić rozkład busów / wozów by zacząć wycieczkę odpowiednio wcześnie oraz minimalnie przygotować się na wyjście w góry. Nie mówię tutaj o rakach, czekanach, linach i zakładaniu obozu w górach 😉 Chodzi mi o podstawy, których wcześniej uczono w szkole, w domu, harcerstwie itp.

Idziesz na krótki, zimowy spacer po górskim szlaku? Przede wszystkim ubierz się odpowiednio.
zimowy survivalOdpowiednia w góry odzież i obuwie, czyli buty z twardą podeszwą (najlepiej buty trekkingowe), czapka, rękawiczki, ciepła kurtka i bielizna nie muszą być marki kucci, ważne by spełniały swoją rolę. Do małego plecaka warto wrzucić kanapkę, batonik lub czekoladę oraz termos z gorącą herbatą lub chociaż butelkę wody.
Koniecznie weźcie ze sobą apteczkę choćby z podstawowym wyposażeniem. Opatrunki, rękawiczki medyczne, folia NRC (koc ratunkowy) i kilka innych drobiazgów waży bardzo niewiele, a ich brak może być w awaryjnych sytuacjach często krytyczny.
Latarka, najlepiej czołówka (nawet z Biedronki) z zapasową baterią (w razie W) oraz kije trekkingowe na pewno będą pomocne w razie trudnych warunków. Tablety, lustrzanki, kosmetyczki, mp3 oraz książki zostawcie na kwaterze … w górach nie będzie na to czasu 😉
Przed wyjściem na spacer zaleca się naładować telefon, kieszonkowy power bank to również dobry pomysł. Pamiętajmy jednak, że wszystko co zabierzemy ze sobą, dźwigamy cały czas, warto więc minimalizować ciężar bagażu. Mapa rejonu również nie zaszkodzi, ale dla większości stanowić będzie jedynie souvenir.
Najważniejszym elementem, który należy ze sobą zabrać w góry jest zdrowy rozsądek. To on powinien decydować o planowaniu całej trasy, jej terminie; długości i stopniu trudności. Górscy amatorzy powinni bezwzględnie unikać samodzielnych wycieczek. Wycieczka z doświadczoną i znającą góry osobą, to niemal gwarancja bezpiecznego powrotu i zadowolenia z wypadu.

góry zimąGór nigdy nie należy bagatelizować, zabrały już bowiem wielu taterników, himalaistów oraz doświadczonych turystów. Apteczka, latarka i termos w na spacer? Zaufajcie doświadczeniu specjalistów TOPR, którzy wręcz zalecają takie minimalne wyposażenie.
Dla osób pozbawionych wyobraźni lub jadących “w góry” jedynie po to, by wrzucić fotkę na fejsa, w razie podobnych jak opisane powyżej sytuacji, zalecam wezwanie po prostu taksówki, by służby ratunkowe mogły skoncentrować się na niesieniu pomocy turystom naprawdę potrzebującym. Zamiast w góry mogą również jechać do galerii lub zostać w spa 😉



Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *